autoportret / 10 października 2008 / (4)

pokój w krakowie..

..pierwszy tydzień.

autoportret / 09 października 2008 / (6)

"Lęk i odraza.."



..Kraków, Wisła, świeżo kupiona książka, aparat, spokój.

autoportret / 07 października 2008 / (1)

crackoff..

..galeria pauza, wernisaż, wino, fotografie, "Chorzów Dream".
Cieszę się, że tam poszedłem. Zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony tym co zobaczyłem. Przez te kilka chwil spędzonych w galerii czułem się jakbym oglądał stary film, który nakręcili moi rodzice podczas jednego z wypadów do parku. Podcast (Tomasz Wiech).

autoportret / 03 października 2008 / (0)

kibic..

..Cracovia Kraków - Polonia Bytom (0:1), deszcz, Canon Eos 1D MKII N, 300/2.8L, odrzucony wniosek o akredytację, długi spacer w deszczu, niedokończona praca, pierwszy dzień w grodzie Kraka.

autoportret / 03 października 2008 / (4)

Bagaż doświadczeń..

Wyobraźmy sobie człowieka, który idzie trzymając dużą walizkę. Nie wiemy, co w niej jest, nie interesuje nas to. Po Prostu ją trzyma i idzie. Nie wiadomo gdzie. Ważne, że gdzieś, przed siebie. Obraz jest stary, całkiem jak w niemym filmie. Widzimy różnego rodzaju paprochy, syfy.
Nasz bohater przemierza ulice, po czym zatrzymuje się w celu odpalenia papierosa.
Podczas jego postoju widzimy, iż kładzie swą potężną walizę obok innej. Naszą uwagę jednak przykuwa to jak odpala papierosa ostatnią zapałką.
Następnie widzimy naszego bohatera idącego dalej. Zdaje się, iż jego bagaż stał się cięższy. Dużo cięższy. Marsz naszego nieznajomego ku nieznanemu nie jest już tak płynny. Zmaga się z ciężarem walizki. Nagle na jego drodze pojawiają się schody. Na początku widzimy kilka „schodków” z perspektywy walizki. Następnie jednak możemy spojrzeć na „Pana Niewiadomskiego” z perspektywy ostatniego stopnia, gdzie ledwo go dostrzegamy. Jest małą kropką, z jeszcze mniejszą kropeczką obok (walizką). Nasz bohater zdając sobie sprawę z ogromu wyzwania, które go czeka. Jednak bez większego zawahania podejmuje je.
Podnosi lewą nogę kładąc ją delikatnie na pierwszym stopniu. Robi przerwę. Wdech - wydech, po czym z wielkim wysiłkiem podnosi walizkę, którą podnosi mniej więcej na wysokość drugiego stopnia. Delikatnie opuszczając walizkę, tak by stała, mniej więcej stabilnie, dokłada prawą nogę do lewej. Czynność tę powtarza cały czas. W tak zwanym między czasie, nasz obraz „Pana z Walizką” zmienia się. Polowi obraz się wyostrza, wygładza. Pojawia się dźwięk, kolor. Dochodzimy do momentu, gdy nasz obraz jest bardzo klarowny, czujemy się jak w kinie. Można by, rzec, iż widzimy jakość „Full HD”, gdy orientujemy się, że nasz bohater jest na „ruchomych schodach”, a jego walizka płynie spokojnie obok niego na taśmociągu. W tym momencie „Pan z walizką” dojechał do końca, jest szczycie schodów. Schodów, które wydawały się nie do pokonania. Z jego ust płynie ledwo słyszalny szept: „Ja pierdolę..”

Całkiem możliwe jest to, iż część z moich potencjalnych czytelników dostrzeże w powyższym tekście kilka zapożyczeń. Jednakże aktualnie jedyne, co wam. i sobie, mogę napisać to, to, że zadaję sobie z tego sprawę i jest to w miarę celowe. Tak czy inaczej, przede mną długa droga. Bardzo długa. Za chwilę wyprowadzę się do Krakowa i w gruncie rzeczy nie wiem, czego się spodziewać po tym jak się tam przeprowadzę. Mieszkanie zagwarantowane mam na miesiąc październik, ale co dalej? Muszę znaleźć kawałek czterech ścian na pozostały czas. Przydała, by się również praca.. Czas na poważnie zacząć zbierać swój własny bagaż doświadczeń..

autoportret / 24 września 2008 / (1)

+/- 250km..

..katowice - kraków - katowice, 6:30 - 1:30. Dwa dni i bardzo napięty grafik.
"Wiszę" na RFF.

autoportret / 18 września 2008 / (1)

nowe/stare kino..

..8zł, magia, Meduzy.

autoportret / 17 września 2008 / (2)

S200/2.8..

..portret skrzypka weselnego.

autoportret / 16 września 2008 / (1)

"Łiding Fotografer"..

..para młoda, alkohol, impreza, zabawa, aparat, DSC_1498.NEF, stres, ból głowy, brak kaca.
(Jednorazowe/sobotnie "zlecenie". Choć w sumie nie nazwałbym tych zdjęć "zleceniem", wszak byłem gościem, a pstrykać miałem "przy okazji". Tak czy inaczej zdjęcia, które jakoś udało mi się zrobić dają mi popalić. Dużo ich, za dużo.)
Z niecierpliwością wypatruję w kalendarzu 1 Października - Krakowa.

autoportret / 15 września 2008 / (1)

zakaz wjazdu..

.."Na niebios firmamencie armie obłoków stanęły do tytanicznego boju. Wojenna kurzawa zakryła oblicze słońca, co zwiastuje wydarzenia zaiste niespotykane. Wieść gminna niesie iż dziś stajesz przed Stwórcą oczekując na pisemne potwierdzenie swej dojrzałości." (cyt. Pan Torski)



<<<<